header photo

Iłłakowiczówna Kazimiera

Wiersze

Dziewczynka

Jeśli mi się urodzi
w złotogłowiu będzie chodzić;

Zamiast flanelowych straszydełek,
będzie miała na głowie kapturek z perełek,

pierścioneczki na wszystkie palce,
grubą, złotą bransoletkę na szyję

i dam jej nowe, śliczne,
coraz piękniejsze imię,
ile razy ją umyję.

Opuszczenie

Miłość naszą doczesną,
śmiertelną, krótkotrwała,
Bóg wyniósł mocą swoją
i dał jej w wieczności ciało;
w czasie była jak motyl,
w bezkresie jest wyraźną muzyką,
przez której kryształ przeczysty
boża słoneczność przenika.

Lecz myśmy - jak puste muszle,
opuszczone łuski owadu,
siwa nicość naigrawa się z nas
i piaskiem na serca nam pada.

Oczekiwanie

Jesteśmy cisi oboje
jak dwa gołębie przed burzą...
Tęsknoty i niepokoje
w dali się chmurzą.

Boję się jutra! Pogoda
nad nami lekko oddycha,
na niebie jutrzenka młoda
stoi tak cicha...

Daleko, pod barwną tęczą,
znak niewiadomy nikomu...
Może za chwilę zadźwięczą
pomruki gromu?!...

jesteśmy senni i cisi
jak piasek wichrom powolny.
Wysoko grom losu wisi,

Modlitwa w tłoku

O Boże, daj mi ciemność,
ciemność i ciszę,
i taką moc tajemną,
żeby nie słyszeć.
I sławę bezimienną,
i drogę bezpowrotną...
O Boże, daj mi ciemność
i samotność.

Licho

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!
Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,
zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,
będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.
Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,
do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.
W stajni rozplotę włosy, zakręcę znów do góry,
i przyjdą z ziem indyjskich olbrzymie rogate szczury.
Trzeba...

Nieznane

Jeszcze nie wszystko we mnie jest dla mnie znajome,
żyję w przedsionku jak na słonecznym podwórzu:
o gołębie moje, o klomby żółtych begonii,
o róże... róże...
Jest dom i korytarze ciemne i kryjome,
i zegar, który drży jak serce i jak serce dzwoni,
i galerie patrzące umarłych oczyma,
i - Bóg, który jest wszędzie, jest tam, gdzie mnie nie ma.

Bezlistna pamięć

Z pamięci opada liść więdnący
jak z lipy,
tak samo go byle wiew potrąca,
popycha.
I oto stoi - anioł odarty
ze wspomnienia,
jak drzewo, które słota szarpie
w jesieni.

Liście

Grabimy liście w ogrodzie,
by trawie ich ciężar nie szkodził.
Suwają się grabie... grabie
mocniej... mocniej, słabiej... słabiej.
Posuwiście szeleścimy...
...Jeszcze daleko do zimy.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., Nie będzie..., Nieznane, ...
zobacz ranking

Nieznane, Dziewczynka, Licho, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., Modlitwa w tłoku, Nie będzie..., Opuszczenie, Liście, Bezlistna pamięć, ...
zobacz ranking

Nieznane, Licho, Dziewczynka, Oczekiwanie, Opuszczenie, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., ...
zobacz ranking

Oczekiwanie, Opuszczenie, Dziewczynka, Nieznane, Modlitwa w tłoku, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., Bezlistna pamięć, Liście, Nie będzie..., Licho, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Modlitwa w tłoku, Liście, Opuszczenie, Nieznane, Oczekiwanie, Nie będzie..., Licho, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych....,
Kinga - zobacz wybrane

Bezlistna pamięć, Licho, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., Opuszczenie,
Sylwester - zobacz wybrane

Bezlistna pamięć, Nieznane, Nie będzie..., Liście, Licho, Oczekiwanie, Opuszczenie, Niczym nie jestem, tylko drganiem strun żałosnych...., Modlitwa w tłoku, Dziewczynka,
Daniel - zobacz wybrane